niedziela, 28 grudnia 2014

Kroniki białego królika

Gena Showalter seria "Kroniki białego królika"
Do dziś zostały wydane tylko dwa tomy, a z tego co wiem mają być trzy. Książki przeczytałam już jakiś czas temu. 
1 tom: "Jej ojciec miał rację. Potwory istnieją… By pomścić śmierć rodziny, Alicja musi się nauczyć, jak walczyć z zombi. Nie spocznie, dopóki nie odeśle każdego żywego trupa z powrotem do grobu. Na zawsze."
2 tom: "Zombi skradają się nocą. Zapomnijcie o krwi i mózgach. One pragną ludzkich dusz. Niewiele mogą mi odebrać, skoro straciłam wszystko, co najcenniejsze: rodzinę i przyjaciół. Ale po kolejnym ataku zrozumiałam, że zawsze może być jeszcze gorzej. Nagle lustra wokół mnie ożyły, a ja zaczęłam słyszeć głosy umarłych. Mroczna siła popycha mnie ku złu, każe robić straszne rzeczy. Potrzebuję pomocy, by uciszyć ciemność, której pozwoliłam przemówić. Nie mogę się poddać…"



Kojarzenie "Alicji i lustra zombi" z "Alicją w krainie czarów" jest błędem. Alicja Bell nie ma nic wspólnego z Alicją, którą znamy z bajki z dzieciństwa. Ta Alicja jest jej całkowitym przeciwieństwem - nie jest zagubioną dziewczynką szukającą powrotu do domu. Wydaje się, że temat zombi już był poruszany tyle razy w filmach, serialach i książkach, że widzom i czytelnikom może wychodzić bokiem. Jednak nic bardziej mylnego - ta książka jest na to dowodem. Pierwszą myślą przed przeczytaniem było to, że będzie to kompletna porażka, ta sama historia powielana przez kolejnego autora.
Książki czyta się lekko i szybko (pomimo tego, że obie mają po około 500 stron)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz