poniedziałek, 12 stycznia 2015

Dziecko na niebie

Jonathan Carroll - Dziecko na niebie

"Weber i Philip - przyjaciele i filmowcy, ludzie sukcesu i sławy. Dlaczego więc Philip popełnia samobójstwo? Weber próbuje rozwiązać tę zagadkę. Wgłębiając się w sprawę, odkrywa coraz bardziej zdumiewające fakty z życia przyjaciela i natyka się na przerażające zjawiska.
Dobro i zło okazują się nierozerwalnie ze sobą związane."

Intrygująco napisana. Wciągająca. Tradycyjnie zaskakujące zakończenie. Ciekawe rozwiązanie przy każdym rozdziale - sam nieboszczyk Phil opowiada nam swoją historię w swój własny pokrętny sposób, często naciągając fakty. Nigdy nie byłam miłośnikiem gatunku, ale twórczość Carrolla można tylko pokochać. Mnóstwo złotych myśli. Rozmowy bohaterów o śmierci, miłości, dobru i złu, najbardziej utkwiło mi w pamięci: „Ważne i ciekawe nie jest to, czym zło jest, Phil, lecz to, co z nim robimy. Bosh wziął je i namalował te niesamowite obrazy. Stalin wziął je i zlikwidował jedną trzecią mieszkańców swojego kraju.”

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz